Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Pożegnanie z Fundacją 4 Kontynenty 28 Sierpień 2017

Po 2 latach mojej pracy w Fundacji 4 Kontynenty właśnie nadszedł czas pożegnań. Zrezygnowałem z funkcji vice prezesa i rezygnacja została przyjęta.

Zaczeło się jakieś 2 lata temu od spotkania dwóch niespokojnych duchów, czyli Mariusza i mnie. 4 Kontynentyy były wówczas na lekkim rozdrożu po fiasku wyprawy na Antarktydę i opuszczeniu jej przez kilka kluczowych osób, ja też  wtedy szukałem dla siebie miejsca. Szybko więc się dogadaliśmy i nawiązali bardzo mocną współpracę. Starałem się zaangażować cały mój dostępny czas, siły oraz energię i pomysły. Udało się wspólnie zrobić wiele fajnych rzeczy, podnieść Fundację na kolejny wyższy poziom, zrealizować sporo marzeń różnych osób. Moje działania koncentrowały się głównie w sprawach żeglarskich oraz formalno-organizacyjnych, gdzie starałem się przenieść wszystkie swoje doświadczenia. Czy współpraca układała się idealnie? Nie zawsze, ale jest to naturalny wynik różnych osobowości, pomysłów i dużego zaangażowania. Zawsze jednak staraliśmy się spożytkować twórczo te różnice. 

Dla mnie zaangażowanie w Fundacje było też bardzo cenne, dużo się nauczyłem, poznałem wiele świetnych osób, mogłem zorganizować i poprowadzić sporo fajnych rejsów pod fundacyjną banderą, w których zgodnie z ideą 4K zarażałem żeglarstwem. 

Szczególnym efektem współpracy była będąca już w drodze powrotnej ze Spitsbergenu wyprawa Arktyka 2017. Warto było poświecić rok z życia dla tego projektu, który już do tego czasu przyniósł tyle sukcesów, a koronne etapy na Spitsbergenie zapisują się w historii żeglarstwa. 

Dlaczego więc odchodzę? Decyzja rozważana od dłuższego czasu nie była dla mnie prosta. Generalnie coraz bardziej widoczne różnice w  planach na przyszłość oraz sposobie ich realizacji. Z nich wyszła moja potrzeba budowania własnych projektów. 

Czy jest przed nami jakaś wspólna przyszłość? Mam nadzieję, że tak. Być może przetną się nam kursy gdzieś na morzu, a może uda się uzgodnić uczestnictwo we wspólnych projektach. Czas pokaże.

Na dziś dziękując za to co za nami życzę Fundacji dużo wiatru w żagle. Niech się uda w przyszłości zrealizować wymarzoną podróż na Antarktyde, a do tego dnia skutecznie propagować żeglarstwo na wszystkich morzach  i jeziorach. MARIUSZ. Powodzenia !!!

Facebook
Tweet
Google